Andrzej K., kolekcjoner sztuki i miłośnik jazzu, organizował niewielkie przyjęcie z okazji urodzin żony. Miał pomysł - zaprosić lokalnego pianistę, którego usłyszał kiedyś w klubie. Ale pianista zaproponował coś więcej.
"Znam kogoś, kto właśnie jest w Polsce. Legenda sceny jazzowej. Może przyjechać, jeśli ma Pan ochotę."
Tego wieczoru w salonie Andrzeja grała ikona światowego jazzu.
Żona Andrzeja płakała. Goście stali w milczeniu. Po koncercie nikt nie chciał wychodzić. Wszyscy siedzieli, rozmawiali z artystą, słuchali jego historii.
W ciągu tygodnia Andrzej dostał 11 telefonów od znajomych. Wszyscy pytali o to samo: "Jak to zrobiłeś? Czy mógłbyś zorganizować coś podobnego dla mnie?"
Andrzej nie planował zakładać firmy. Ale po piątym takim koncercie zrozumiał, że to coś więcej niż pomoc znajomym.
To była szansa, by zmienić sposób, w jaki ludzie doświadczają muzyki.
Prywatnych koncertów w 23 krajach
Artystów, z którymi współpracujemy
Gości doświadczyło naszych koncertów
Bo wielkie koncerty w arenach są świetne. Ale intymność prywatnego występu tworzy coś, czego nie da się kupić - chwile, które zostają na zawsze.
Nie sprzedajemy usługi. Sprzedajemy wspomnienia, o których będziesz opowiadać przez lata.